• Wpisów: 59
  • Średnio co: 34 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 14:16
  • Licznik odwiedzin: 14 241 / 2045 dni
 
oolexandra
 
Ostatni tydzien, spędziłam w domu, z częstymi bólami głowy, pracując...
Nie ćwiczyłam, brakowało mi ochoty, zapału, goniące terminy nie dały mi złapania tchu, ale już jestem, jest trochę lepiej... Chyba już połowa za mną za jakieś 3-4 tygodnie powinien być koniec i upragniony urlop ;)

Dzisiaj wróciłam i muszę usiąść do roboty, ale postaram się zrobić trening na rączki dziś ;) trzeba zacząć się ruszać kiedy jest ku temu okazja ;)

Ogólnie od 2 dni zaczęłam pić LEN, w sumie bez smaku dla mnie jest ten kisielek , taki mdły wręcz. Aczkolwiek jego działanie przekonało mnie do tego aby zacząć pić. Plusy, które według mnie mają najważniejsze znaczenie
+ zmniejsza dolegliwości żołądka
+ zmniejsza bolesność miesiączek (akurat po 2 dniach picia dostałam okresu to ciężko mi to ocenić, skoro od razu wzięłam tabletkę aby przetrwać dzień, ale to z zaskoczenia dziś było, zobaczymy co przy regularnym piciu będzie :) )
+ korzystnie wpływa na nasze zdrowie, wygląd włosów !


Mój sposób na przygotowanie:
Kupiłam opakowanie siemienia lnianego w nasionach, nie mielone ; podobno zmielone nasiona tracą swoją właściwość. Łyżkę stołową wrzucam do garnuszka, zalewam dwiema szklankami wody, włączam mały palnik zagotowuje i gotuje powoli na małym ogniu ok 10-12 minut. Wczoraj zalałam nasionka wodą gorącą z czajnika i ten proces trwał krócej. Nasionka trzeba mieszać bo przystają, szczególnie na początku do garnuszka, łatwo można je przypalić. Odlewam powstałą w ten sposób mieszaninkę, pozostałość z pestkami wylewam do zlewu. Odtawiam na jakiś czas ale to minimum 20 minut bo jest STRASZNIE gorący. I następnie wypijam grzecznie ;)


Ktoś pije? Pił len? Jakieś efekty? Inne sposoby picia?
Chętnie się dowiem :)


siemie-lniane-200g_0_b.jpg



Poza tym postanowiłam włączyć do realizacji popularny projekt DENKO co widziałam u innych blogerek. Zauważyłam, ze mam masę pozaczynanych kosmetyków, nie dokończonych czekających na lepszy dzień więc wziełam się za nie. Np. patrząc na moje produkty do włosów, to jeszcze niedawno wszystko wyglądało o właśnie tak:

10295087_10203913594302997_3635945506092644619_o.jpg


Nie wspominając o tym, że oczywiście dokupiłam do tego zestawu dwa olejki do włosów i spray z Jantara, o których pisałam już tutaj oolexandra.pinger.pl/m/21851998

A dziś nie dałam oprzeć się pokusie i zakupiłam w dm szampon:

259c110241020363b6208c5f480469ba.jpg



Ogólnie ciężki jednak ze mnie przypadek :P

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Też zaczęłam pić siemię. Jak Ci idzie? U mnie dopiero 2 dzień. :)
     
  •  
     
    Solidny zapas specyfików do włosów :D takie widoki to jest coś! niektóre są mi zupełnie nieznane. Lnu nie piłam, na razie wciąż katuję się octem jabłkowym dla odmiany. Przy okazji bardzo dziękuję Ci za miłe życzenia, trafione takie :)